Byłem,pojeździłem i przeżyłem :mrgreen: Były momenty ciężkie,pare gleb było ( szczególnie Swimmer sie zasłużył :D ),masa kurzu,mało błota,fajna zabawa ale organizacja moim zdaniem w tym roku była do d...y :shock: Motomirek przyjechal i musial zacząć od serwisu :D

Ludziska zaczynaja sie rozlokowywać.To sie tym razem udało,był jeden hotel,autobus co dowoził a kto chciał mógł rozbić namiot na łonie natury :wink:

Raven znalazł swoich i był w siódmym niebie tym bardziej że pierwszy raz miał założone TKC

A to co :shock:

Oczywiście zrobilem zdjęcie zdjęciu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Daniel rozgrzewa sie przed

No i sie zaczyna.Gdzie,jak nie na ślonsku znajdziecie takie dziury i hałdy :roll: Prawie jak Góry Skaliste :mrgreen:

Krótki instruktaż, pokaz przez samego instruktora i mozna bylo ruszać



Ceel nieźle sobie radzi na GS-ie,dopiero co sie przesiadł i na zwykłych oponkach nie odstawał od reszty towarzystwa :shock: Brawo Marek !!!

Daniel tez nieźle sobie radzil :wink:

Potem bylo kilka górek i podjazdów.Znalazł sie ktoś kto normalnej drogi nie uznawał.Nawet jak to było już wyryte przez wode czy koła bezdroże to on jeszcze musiał z boku przejechać gdzie normalnie nawet bym nie pomyślał że sie da :shock: Ale i jemu sie gleby przytrafily :roll:

Cell

Daniel


Challenga odwiedził tez OKP ale tylko w roli widza

No i na koniec zaczely sie wygibasy na GS-ach,czyli szkolenie podstawowe off-roadowe.Zawsze to lepiej późno niż wcale,nawet pare ciekawych rzeczy sie dowiedziałem


Markowi GS nie sprawia już żadnych trudności :D


Kółeczka aż do bólu rąk :shock:




Ćwiczeń i wygibasów powoli koniec


Tomek Sapela w żywiole.Zaczął sie rajd ale z powodu kurzu wolałem sie z aparatem ewakuować

Cell postanowił sobie podnieść adrenalinke

Daniel zreszta też :shock:

Mimo paru mankamentów moge powiedzieć że impreza sie udała.Raczej wszyscy byli zadowoleni.Tylko było ciut za dużo chaosu w organizacji ale do następnego razu sie to powinno poprawić :wink:

