Opowieściami o Norwegi Daniel i Maryla zaszczepili w nas pomysł zwiedzenia całej Skandynawii.
Przygotowania do wyjazdu zaczęły się od dostosowania Kle-kota do zwiększonego obciążenia i dłuższych przelotów miedzy tankowaniami. Zbieraniem informacji na temat krajów które mamy odwiedzić. Nie ominęły nas typowe dylematy urlopowe, ile dni i co ze sobą zabrać.
Ostatecznie w drodze wspólnej dyskusji z moją lepszą połową, czasem burzliwej (przemyciła suszarkę do włosów, a ja dla równouprawnienia maszynkę do golenia) udało się ustalić na ile jedziemy i co zabieramy. Bagaż - razem 65 kg.
Zdecydowaliśmy się też zabrać ze sobą żywność liofilizowaną na cały wyjazd, co później okazało się trafną decyzją, była smaczna i pożywna.

