Szkoła fotografii ADVPOLAND
Lekcja 3: Fotografia portretowa
Co najczęściej fotografujemy?
Wszystko lub prawie wszystko. Jednak o ile w fotografii pejzażowej najczęściej chodzi nam o ukazanie piękna miejsca, chwili, zjawiska atmosferycznego, w sportowej pokazujemy ludzkie zmagania z sobą samym lub przeciwnikiem, etc., itd., itp., o tyle fotografii portretowej (imho) nieco inaczej patrzymy na świat i ludzi. Fotografując znajomych lub krewnych stawia się wyzwanie upływowi czasu. Fotografie są zarówno historycznym zapisem, jak i subiektywnym portretem. Portrety mogą być ponadczasowe - pomyśl o fotografii czarno-białej. Dzięki niej można uchwycić ducha epoki: wykorzystując odpowiednie ubiory, dobór kolorów lub aranżując pozy.
Istnieją dwa rodzaje fotografowania ludzi: zdjęcia pozowane i dokumentalne. W fotografii pozowanej osoba fotografowana współpracuje z nami czynnie. W fotografii dokumentalnej chwytamy życie na gorąco, polując na sytuację, które zdarzają się spontanicznie i bez naszej interwencji, tak jak robią to fotoreporterzy i dokumentaliści. W obu gatunkach fotografii ważne jest takie uprzednie przemyślenie fotografowanego tematu i sytuacji, które pozwoli określić, co chcemy wydobyć. Fotografując ustalamy sami formę i merytoryczną zawartość zdjęcia. Zazwyczaj pomaga nam w tym nasz zmysł obserwacji lub po prostu szczęście (mylnie nazywane intuicją ;-) ), a przy pomocy aparatu wyławiamy elementy charakterystyczne osoby portretowanej.
Ponieważ zdecydowana większość z nas używa aparatów cyfrowych pozwolicie, że skoncentruje się na nich, pomijając portretowanie analogiem (może kiedyś, przy okazji napiszę parę słów na ten temat – o ile będziecie chcieli). Tyle tytułem wstępu.
Portret pozowany
Przystępując do pracy nad oficjalnym portretem, pomyślcie proszę o modelu. Kto to jest? Jakie cechy jego osobowości chcecie wydobyć i przedstawić? Co odbiorca ma zobaczyć, na czym skupić uwagę, na intelekcie, mimice, spojrzeniu, czy zdjęcie ma bawić, zastanawiać czy po prostu ma być miłe w odbiorze.
Jeżeli już będziemy mieli choćby ogólny zarys przechodzimy do kolejnego etapu – środków przekazu: pozach, strojach, otoczeniu i miejscu, w którym chcemy lub będziemy fotografować – plener czy studio, światło zastane czy sztuczne? Zazwyczaj wyraz twarz określa w sposób jasny i bezpośredni charakter portretowanej osoby, ale trzeba pamiętać, że wszystkie elementy zdjęcia uczestniczą w wydobyciu jej osobowości. Kiedy już wybraliśmy i przemyśleliśmy wszystkie wcześniej wymienione aspekty (i zapewne milion innych) czas zająć się ustawieniem sprzętu. Zarówno w plenerze jak również w studio poszukajmy miejsca, które uznamy za odpowiednie otoczenie do pozowania i wyznaczmy pozycję aparatu.
Nie rób zdjęć z poziomu oczu. Zmiana położenia aparatu i kadru potencjalnie gwarantuje znakomite rezultaty.
Spróbuj zrobić zdjęcie ze stopni drabiny lub tuż nad ziemią. Dzięki temu uzyskasz wyolbrzymione karykatury. Podwyższona perspektywa zmienia elementy obiektu i dodaje dodatkowej głębi przy fotografii grupowej. Spojrzenie z nieco niższego poziomu powoduje, że model wydaje się szczuplejszy, ale także ściska płaskie obszary znajdujące się w tle.
Zmiana położenia aparatu w prawo lub w lewo pozwala na uniknięcie nieważnych elementów tła.
Bądźmy jednak ostrożni, nie powinniśmy używać zbyt mocnych zmian ustawień aparatu w fotografii portretowej, o ile nie chcemy uzyskać ekstrawaganckich efektów.
Innym sposobem jest zamocowanie aparatu na statywie, z określonym w kadrze tłem i zmiana pozycji modela.
Model
Ustawmy i wypróbujmy wszystkie lampy i blendy, których będziemy używać. Gotowi do działania możemy rozpocząć współpracę z modelem. Najważniejsze, aby model był rozluźniony i odprężony. Nie powinien stać i czekać, aż uporamy się ze sprzętem. Gdy osoba, którą mamy fotografować, przyjdzie na plan, powinniśmy być gotowi, aby móc poświęcić jej całą uwagę.
Jeżeli pracujemy z profesjonalnymi modelami będzie nam nieco łatwiej, są to zazwyczaj osoby przyzwyczajone do pracy z fotografem, nie przeraża ich obiektyw, światła, błyski fleszy, dźwięk migawki i cały ten cyrk, który zazwyczaj towarzyszy sesji zdjęciowej. Zawodowy model wie jak się ustawić, co robić ze swoim ciałem, podświadomie współpracuje fotografem w znacznym stopniu ułatwiając nam pracę. Ale co się dzieje w przypadku sesji z osobą bez takiego doświadczenia?
Otóż taka osoba natychmiast „sztywnieje” (sztuczny, wymuszony uśmiech, wyciąganie szyi, tak aby nie było widać żadnych zmarszczek, wciąganie brzucha, itd.) Co zrobić – ja osobiście staram się stosować zasadę – zapomnij o aparacie. Zazwyczaj wystarczy rozpocząć rozmowę, lub w przypadku dzieci zabawę (np. w zgadnij, co to jest? – świetnie przy tej okazji można uchwycić w odpowiedniej chwili wciskając spust migawki – zaciekawienie i zainteresowanie na twarzy dziecka). Bardzo przydatna przy portretach jest ciągła uwaga. Ludzie często nieco sztywnieją w chwili, gdy właśnie mamy nacisnąć na spust migawki, lecz potem z miejsca się rozluźniają. Zaraz po zrobieniu zdjęcia natychmiast możemy zrobić następne, na którym uchwycimy tą mniej napiętą pozę. Jeśli aparat jest na statywie, można spróbować posłużyć się wężykiem lub zdalnym wyzwalaczem, aby utrzymać ciągły kontakt wzrokowy z modelem. Nasze zniknięcie za aparatem wprowadzi sztuczną barierę.
Patrząc przez wizjer aparatu poprośmy modela, aby przyjmował różne pozy – profil, trzy czwarte, en-face; głowa opuszczona, wyżej lub niżej. Przyjrzyjmy się jak w każdej z tych póz prezentuje się twarz fotografowanej osoby. Wydatny nos może przy ustawieniu trzy czwarte ulec wydłużeniu, zwłaszcza przy obiektywie standardowym lub szerokokątnym. Okrągła twarz czasem wychodzi zbyt okrągło na zdjęciu en face.
Kadr jego budowa i elementy
Zwracajcie uwagę na tło i otoczenie, które nie powinno konkurować z modelem ani rozpraszać uwagi. Niepożądane elementy, takie jak lampa, która zdaje się wyrastać z głowy modela nie poprawią odbioru zdjęcie a jedynie zmuszą nas użycia „stempla” w programie graficznym. Pamiętajcie, że to Wy ustalacie formę i merytoryczną zawartość zdjęcia. Dzięki własnemu zmysłowi obserwacji sami wybieracie ustawienie aparatu: wysokie lub niskie, bliskie lub dalekie, wspomniałem już o tym wcześniej, oraz to, co najważniejsze sposób kadrowania, określony przez długość ogniskowej. Długość ogniskowej i jej dobór pozwoli Wam na pozbycie się zbędnych szczegółów, które jedynie rozpraszają uwagę widza. Odpowiednia ogniskowa uwydatni to, co istotne. Nadmiar szczegółów zmniejsza zamierzony efekt. W przeważającej większości przypadków fotografia i tak może oddać tylko bardzo niewielką część z prawie 180° pola widzenia ludzkiego oka. Przełamcie to ograniczenie poprzez unikalne "przedstawienie" waszego pomysłu, punktu widzenia czy wprost wizji Zastanówcie się czy macie pokazać cały obiekt w kadrze? Jakie znaczenie ma otoczenie? Czy oczy wyrażają więcej niż sylwetka? Pomińcie drażniący szczegół. Kilka różnych kadrów zapisze więcej niż pojedyncze zdjęcie. Zbliżenia tak samo mocno przyciągają wzrok, jak szerokie ujęcia, w których otoczenie odgrywa znaczącą rolę. Zazwyczaj zwiększycie efekt poprzez zbliżenie się do osoby, poprzez zbliżenia uzyskane przez dłuższą ogniskową obiektywu lub poprzez zastosowanie neutralnego tła.
Tło
Często tło wygląda zbyt krzykliwie, zazwyczaj jest bardziej ostre niż można to wywnioskować z widoku przez wizjer. Skupienie na osobie przed aparatem często odwraca uwagę od ważnych szczegółów. Portret jest bardziej wyrazisty, gdy model jest odseparowany od tła. Jeśli się nieco odsuniecie, tło stanie się mniej wyraźne. Najlepiej stosować szerokie, płaski powierzchnie, których barwa pasuje do ubrania modela. Wszystko, co odwraca uwagę od fotografowanego obiektu jest uważane za kardynalny błąd. Kadrujcie nieco w lewo, do góry lub ustawcie modela lub aparat nieco bliżej. Takimi zabiegami uzyskacie odpowiedni rezultat. Innym rozwiązaniem jest zbliżenie obiektu do ściany i sfotografowanie go na tle jego własnego cienia – do wyboru i koloru ;-)
Dzięki wykorzystaniu perspektywy możemy stworzyć wrażenie trójwymiarowości, podzielić przestrzeń na plany.
Perspektywa
Różne ustawienia długości ogniskowej zawężają lub rozszerzają kadr. Jest to prawdą, gdy położenie aparatu nie ulega zmianie. Jeśli zmieniacie odległość od modela (utrzymując tą samą skalę odwzorowania fotografowanego obiektu) i zmieniacie długość ogniskowej, zmienia się perspektywa! Obiektywy o mniejszej długości ogniskowej zniekształcają bliskie plany (daje to szerokie tło z drobnymi szczegółami i na ogół dużą głębię ostrości. Obiektywy długodystansowe skracają (spłaszczają) perspektywę, uwydatniają ostro oddanego modela na rozmytym tle oraz pozwalają na wygodne ukształtowanie tylnego planu.
Kolejnym bardzo ważnym elementem składowym jest format zdjęcia. W zdjęciach przeważający jest format poziomy (jako naturalny do pokazania szerokiej perspektywy planu). Jednak wg. mojej (i nie tylko mojej opinii) również format pionowy ma wiele do zaoferowania w fotografii, zwłaszcza portretowej. Dzięki prostokątnemu formatowi można osiągnąć całkiem interesujące efekty: można wyróżniać poziomy wygląd "panoramy" od mocnej, gęstej atmosfery w kadrze pionowym. Przy stosowaniu tego drugiego formatu należy zwrócić uwagę na fakt, że zdjęcie jest oglądane od góry do dołu. Jeśli umieścimy oczy modela w górnej 1/3 lub dolnej 1/3 zdjęcia, będą silniej zwracały na siebie uwagę. Pionowe elementy wizualne są w ten sposób przedstawione jako cieńsze. Zdjęcia robione pod dużym kątem ożywiają ten format. Format kwadratowy jest klasyczny i praktyczny. Zwykle powiększenia „plakatowe” mogą być przycięte do tego niezwykle interesującego formatu. Format kwadratowy jest klasyczny i praktyczny. Zazwyczaj powiększenia mogą być przycięte do tego formatu, naprawdę warto spróbować!!! Określa on zewnętrzny szkielet, dzięki któremu, poprzez odpowiednią kompozycję, możemy ustawić elementy wizualne w odpowiedni sposób.
Kompozycja
Nawet zdjęcia, które na pierwszy rzut oka sprawiają wrażenie nieuporządkowanych są stworzone według dokładnie opracowanego planu. Chaotyczne wrażenie ogólne zostało wywołane porządkiem ustalonym przez fotografa, często działającego spontanicznie. Obszary i linie muszą być dokładnie ułożone. Nie mogą niepotrzebnie dzielić zdjęcia. Szczególnie przy zdjęciach portretowych należy skoncentrować się na kilku głównych elementach, znaleźć przewodni temat. Rozległe i ciemne obszary są dobre jako tło. Nadają się do tego także śnieżno-białe powierzchnie, które mogą kontrastować z ciemnym wyglądem lub ubiorem. W przypadku fotografii plenerowej problem stanowi linia horyzontu. Wystarczy jednak podnieść lub opuścić aparat, żeby uwolnić modela od rozpraszającego wpływu elementów tła.
I na koniec została mi do omówienia sprawa najważniejsza – Oświetlenie!!!!
W opinii wielu fotografów (profesjonalistów i amatorów) jest ono najważniejszym elementem tworzonego obrazu niezależnie od tego, czy fotografujący będzie subiektywnie idealizował, czy obiektywnie zapisywał. Oznacza to, że oświetlenie pełni funkcję narzędzia twórczego pozwalającego ukształtować plastykę i tonację obrazu.
Prosto z przodu
Światło padające prosto z przodu jest uważane za najgorsze rozwiązanie. Wyjątkiem jest stosowanie jako dopełniającego źródła światła lampy błyskowej. Ma to na celu delikatne rozjaśnienie cieni i zmniejszenie kontrastów do poziomu, który może być odtworzony przez film. Jeśli chcecie otrzymać kredowo jasny odcień skóry, także będzie stosowali takie oświetlenie. W innych przypadkach powoduje to niepożądane odbicia na skórze. Kolory zazwyczaj wyglądają nierzeczywiście, ponieważ odbicia nienaturalnie je rozjaśniają.
Boczne oświetlenie
Jest bardziej modelujące. Stworzone cienie wyraźnie ukazują teksturę powierzchni. Jeśli światło pada z boku i z góry, naśladuje oświetlenie słoneczne. Jeśli chcecie osiągnąć szczególne efekty, chcecie uzyskać wyraźne cienie i oświetloną tylko jedną stronę twarzy (na przykład w portretach przy oknie) zastosujcie światło boczne. Przy użyciu lampy błyskowej lub ciągłego światła, twarz musi być bardziej wysunięta przed aparatem. Siłę oświetlenia regulujcie przez zmianę odległości od fotografowanego modela. Efekty cieni możecie zmieniać poprzez ustawienie oświetlenia pod różnym kątem w stosunku do osi obiektywu. Im bliżej obiektywu ustawicie światło, tym krótsze cienie uzyskacie. Dłuższe cienie uzyskacie poprzez przesunięcie źródła światła od osi obiektywu i przesunięcie go do przodu.
Światło z góry
Oświetlenie z góry kieruje uwagę najpierw na twarz modela. Ponieważ natężenie światła maleje proporcjonalnie do kwadratu odległości, oświetlenie jest zróżnicowane. Im niżej tym bardziej jest rozproszone. Ten typ oświetlenia spowoduje zniekształcenie długich cieni wokół nosa i powstanie efektu "iskrzącego spojrzenia". W celu zmniejszenia cieni możesz użyć reflektora (np. białej tablicy lub tkaniny) skierowanej w stronę aparatu i umieszczonej wyraźnie z dołu.
Oświetlenie teatralne
Światło padające z dołu tworzy błyszczący i niesamowity efekt. Umieście źródło światła na podłodze przed modelem. Ten sposób oświetlenia nazywa się scenicznym. Model wygląda tajemniczo i demonicznie. Ułożenie świateł i cieni musi być bardzo ostrożnie dobrane, żeby nie przesadzić z "nierzeczywistą" atmosferą
Oświetlenie z tyłu
Dzięki takiemu oświetleniu uzyskujemy srebrne obramówki elementów modela. Światło nie może jednak padać bezpośrednio na obiektyw, ponieważ stworzy nieprzyjemne odbicia w soczewkach i na błoni/matrycye. Bez dodatkowego oświetlenia z przodu uzyskacie tylko widok sylwetki. Możecie tego uniknąć stosując tryb wypełnienia (fill-in) lampy błyskowej.
Skoro już wiecie, jaki efekt daje kierunek światła padający na modela oświetlenie modela warto wspomnieć dwa słowa również o rodzaju oświetlenia.
Światło z okna
Okna często dają miękkie, rozproszone naturalne światło. Ustawcie fotografowaną osobę przy oknie, tak aby twarz w trzech czwartych była oświetlona światłem z okna. Jeśli przez okno wpada bezpośrednie światło słoneczne, rozproszmy je cienkimi zasłonami, białym papierem lub kalką kreślarską. Pamiętajcie, że strona twarzy położona dalej od okna będzie pogrążona w cieniu. Może się to okazać korzystne dla modela, ale może trzeba będzie światłem odbitym rozjaśnić cień na nieoświetlonej stronie twarzy. Do odbicia światła posłużymy się dowolną białą powierzchnią, np. arkuszem białego brystolu. Ilość wypełnienia zmieniamy oddalać i zbliżając blendę.
Lekkie lampy błyskowe
Poza lampami błyskowymi na statywach, których światło zmiękczamy za pomocą blend i dyfuzorów, możecie również zastosować światło flesza odbite od sufitu lub pobliskiej ściany (uzyskacie wtedy rozproszenie strumienia światła - nie wypalicie, wyjaracie, przepalicie czy jak to nazwiecie, twarzy modela).
Zwłaszcza w pokojach/pomieszczeniach pomalowanych na biało albo utrzymanych w barwach pastelowych błysk lampy rozprzestrzenia się równomiernie po całym pomieszczeniu.
Namiastkę tego efektu można otrzymać zakładając na flesz nasadkę z białego plastiku – popularnie zwaną dyfuzorem, stoffenem.
Możecie też zamienić kolor tła za osobą fotografowaną, zakładając na źródło światła barwną folię: i tak biała ściana staje się np. niebieską.
Jeżeli używacie lampy błyskowej do oświetlenia portretu we wnętrzu, sprawdźcie najpierw, jak rozkładają się cienie na postaci fotografowanej osoby. Możecie użyć do tego latarki, której strumień światła kierujecie na postać, z tej samej pozycji, w jakiej będzie się znajdowała lampa błyskowa.
Światło w plenerze
Podobnie jak przy portretach we wnętrzu, również przy zdjęciach w plenerze światło jest najistotniejszym elementem. Zawczasu poszukacie miejsca zdjęciowego, biorąc pod uwagę odpowiednie tło i rozkład światła w różnych porach dnia. Następnie zaplanujcie zdjęcia na wybraną porę. Najlepsze jest światło wczesnego ranka lub późnego popołudnia. Dobre do portretów w plenerze są również pochmurne dni z miękkim rozproszonym światłem. Jeśli musicie fotografować w godzinach południowych w dzień słoneczny, wybierzcie dla modela miejsce w cieniu i uważajcie na zbyt jasne niekiedy tło.
W plenerze można również posłużyć się blendą, aby uzyskać nieco więcej światła na twarzy lub rozjaśnić cienie w słoneczny dzień.
Co jeszcze jest ważnego przy oświetleniu, powszechnie panująca opinia jest taka – Im bardziej miękkie światło, tym lepszy portret, pozwolę więc sobie na kilka słów o „zmiękczaniu światła”Stosując tzw. "foggersy" lub dyfuzyjnie zmiękczające filtry uzyskuje się jednolity efekt zatarcia zmienności między bardziej lub mniej łagodnymi obszarami. Rezultaty przypominają pastelowy rysunek. Przy oświetleniu z tyłu portrety nie są imponujące. Najlepiej jest ustawić portretowaną osobę, ubraną w jasno kolorowy strój na ciemnym tle: subtelnie rozproszone na jasnych kolorach światło podkreśla efekt. Legendarne "softars" - filtry zmiękczające Zeis'a (jest niestety pewien problem zastosowaniem ich do nowoczesnych obiektywów) oddziaływają zupełnie inaczej. Ich powierzchnia pokryta jest małymi mini-soczewkami i daje bardzo drobne, dyskretne rozmycie, zależne od wielkości apertury. Filtry "cross-screen" powodujące efekt gwiazd zmniejszają kontrast, a jeżeli są ostre światła, na zdjęciu powstanie rzeczywisty obraz gwiazd.
Sztuczka magiczna ;-)
Użycie wazeliny - na całym, lub jako plamki na neutralnym filtrze - jest godne polecenia. Nawet najprecyzyjniejszy system pomiaru światła błędnie zinterpretuje sytuację przy nadmiernym rozproszeniu światła. Jeżeli to możliwe czas naświetlania powinien być zawsze zróżnicowany o jeden do dwóch punktów (korekcja ekspozycji +EV).
Portret niepozowany.
No dobra – po woli będę kończył ten mój przydługi wywód (Boże, to już 4 strony!!!) Na zakończenie tylko parę słów o portretach niepozowanych:
Zdjęcia niepozowane można robić osobom, które znamy, lub w tłumie na ulicy nieznajomym (zawsze warto podejść do takiej osoby/osób i zapytać się czy możemy opublikować zdjęcie – ustawa o ochronie danych osobowych się kłania).
Czasami fotografowany zdaje sobie sprawę z naszej obecności, lecz jest pochłonięty czymś innym, a czasami jest jej nieświadomy. Można kręcić się z aparatem tu i tam albo – po wybraniu tła, które nam najbardziej odpowiada – czekać cierpliwie, aż pojawi się na nim coś fascynującego. Najważniejsze to być gotowym – wyobraźmy sobie, że jesteśmy myśliwym, polującym na ulotne i wymowne chwile. Zdjęcie wykonane znienacka, gdy fotografowana osoba jest czymś zajęta i nie zdaje sobie sprawy z obecności fotografującego, wychodzi często w naturalny, pełen swobody sposób. Aby się to udało, ustaw wcześniej przysłonę, ostrość i czas naświetlania, a następnie czekaj na odpowiedni moment.
Za wszelką cenę unikajcie silnych kontrastów!
Nie róbcie zdjęcia bezpośrednio pod światło!
Jeśli jest to możliwe unikajcie fotografowania modela z dużej odległości!
Nie róbcie zdjęć przy przyćmionym oświetleniu bez lampy błyskowej!
Nie wykonujcie portretów w trybie macro!
Przy szybkich zdjęciach pamiętajcie o opóźnieniu migawki!
Nie wszystkie aparaty cyfrowe nadają się do robienia serii zdjęć (pojemność bufora), ponieważ po wykonaniu pewnej ilości „klapnięć” następuje zapis z bufora na nośnik – zdjęcia seriami polecałbym do portretowania „żywych i ruchliwych obiektów”, czytaj dzieci w czasie zabawy.
Po zmroku ustaw aparat na statywie, jeśli nie chcesz, żeby zdjęcia były poruszone!
Pozdrawiam, Tomek (Avadra).


